Puszczanie psa luzem to temat, który w naszym społeczeństwie wywołuje wiele emocji. Dla jednych to naturalny sposób na zapewnienie psu swobody, dla innych – potencjalne zagrożenie. Spór o to, czy psy powinny być prowadzone na smyczy, często dzieli ludzi, bo zderza ze sobą różne potrzeby i obawy. Chcielibyśmy rozpocząć cykl tekstów, pokazać argumenty różnych stron i nasze własne. Byście sami mogli wyciągnąć wnioski i odpowiedzieć na pytanie “Czy pies powinien chodzić bez smyczy?”.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
Skąd bierze się ta różnica zdań? Dla wielu osób widok psa bez smyczy wiąże się z ryzykiem. Niestety, nieodpowiedzialne zachowanie niektórych opiekunów, którzy pozwalają swoim psom na swobodne zachowanie bez kontroli, buduje negatywne skojarzenia. Psy skaczące na obcych, kradnące jedzenie, czy nawet próbujące ugryźć – takie sytuacje sprawiają, że wiele osób domaga się, by psy zawsze były „na smyczy i w kagańcu.” To zrozumiałe – nikt nie chce być narażony na nieprzyjemne lub niebezpieczne sytuacje, a niestety, przez zachowanie części opiekunów, negatywna opinia dotyka wszystkich, nawet tych, którzy podchodzą do tego odpowiedzialnie.
Z drugiej strony, dla psów możliwość chodzenia bez smyczy, choćby przez część spaceru, jest niezwykle ważna. Swoboda eksploracji, biegania i węszenia pozwala im na wyrażanie naturalnych zachowań i daje poczucie wolności, którego nie da się zapewnić, prowadząc psa wyłącznie na smyczy. Mówiąc wprost - bieganie luzem jest kluczowe dla ich zdrowia psychicznego i fizycznego. Nawet najdłuższa smycz będzie zaprzeczeniem psiej natury i nie zastąpi swobodnego biegania.

Pojawia się więc pytanie: czy strach i potrzeby ludzi, którzy obawiają się psów, powinny zawsze być przedkładane nad dobro zwierząt?
Nie raz spotkałem się z przypadkami, w których opiekun psa, mimo, że ma psa ułożonego, stabilnego emocjonalnie, odwoływalnego, decydował się nie zwalniać go ze smyczy w przestrzeni do tego adekwatnej, dla tak zwanego “świętego spokoju”. Bo nie raz spotkał się z niechęcią i nieprzyjemnymi słowami z ust innych spacerowiczów, którzy albo nie lubili psów, albo się ich obawiali czy mieli złe doświadczenia.
Oczywiście należy okazywać zrozumienie dla osób, które mogą czuć się niekomfortowo, ale warto też spojrzeć na to z perspektywy potrzeb psa, które tak jak już wspomnieliśmy, by były spełnione, wymagają zapewnienia swobodnej eksploracji.
Odpowiedzialność grupowa.
W naszym odczuciu to, że część opiekunów zachowuje się nieodpowiedzialnie, nie powinno oznaczać, że każdy pies i każdy opiekun jest „ukarany” zakazem chodzenia bez smyczy. Takie podejście uderza również w osoby, które podchodzą do tego świadomie i dbają o komfort otoczenia.
Jak to wygląda w naszym przypadku? Sami zapewniamy naszym psom możliwość chodzenia bez smyczy, ale robimy to z rozsądkiem. Każdy z naszych psów zna komendę „do mnie” i umie rezygnować z pogoni za innymi zwierzętami, gdy coś lub ktoś je zaciekawi. Wybieramy miejsca, w których ich swoboda nie będzie zagrożeniem dla innych, a przy mijaniu ludzi zawsze przywołujemy psy – szczególnie wtedy, gdy widzimy, że ktoś może się obawiać.
Odpowiedzialne podejście pozwala nam pogodzić potrzebę psów do wolności z bezpieczeństwem i komfortem otoczenia. Być może warto, by opiekunowie psów i społeczeństwo wspólnie szukały rozwiązań, które nie wykluczają żadnej ze stron, ale pozwalają na bezpieczne, harmonijne współistnienie.
Jakie jest Twoje zdanie w tym temacie?
Temat puszczania psa bez smyczy budzi różne emocje i opinie, dlatego chcemy poznać Twoje przemyślenia. Czy jesteś zwolennikiem swobody dla psów, czy może masz obawy związane z ich zachowaniem? Jakie doświadczenia kształtują Twoje spojrzenie na tę kwestię?
Ten tekst to początek cyklu, w którym będziemy zgłębiać ten temat z różnych perspektyw. Wasze opinie i argumenty staną się częścią kolejnych tekstów, do których będziemy się odnosić. Dlatego zachęcamy – podziel się swoim zdaniem w komentarzu i pomóż nam stworzyć przestrzeń do rozmowy, w której każda strona zostanie wysłuchana.
Czekamy na Twoje spojrzenie na ten ważny temat w komentarzy pod tym wpisem!
Czy możesz puścić psa bez smyczy?
Puszczanie psa luzem to ogromna swoboda – ale czy jesteś pewien, że Twój pies wróci na każde zawołanie? Przywołanie to najważniejsza umiejętność w życiu psa, która zapewnia bezpieczeństwo i pozwala cieszyć się spokojnymi spacerami.
Nasz praktyczny poradnik nauki przywołania pomoże Ci nauczyć psa reagowania w każdej sytuacji – krok po kroku, z teorią, ćwiczeniami i wskazówkami.
- Poradnik "Jak nauczyć psa przywołania?" - link: https://tatardog.pl/przywolanie

Z okazji BLACK WEEK kupisz go w najniższej cenie i z dożywotnim dostępem! Nie czekaj – daj swojemu psu wolność i Tobie spokój ducha. 🐾
O autorze: Krzysztof Tatar
Krzysztof Tatar to behawiorysta psów i trener specjalizujący się w terapii zachowań problemowych psów, takich jak agresja psa, reaktywność, zachowania lękowe oraz problemy separacyjne. Na co dzień pracuje z psami i ich opiekunami, pomagając zrozumieć przyczyny trudnych zachowań oraz wdrożyć skuteczne i trwałe rozwiązania.
Jego podejście opiera się na indywidualnej analizie zachowania psa, edukacji opiekuna oraz budowaniu świadomej, stabilnej relacji pomiędzy psem a człowiekiem. Specjalizuje się w pracy z psami trudnymi, adoptowanymi oraz wymagającymi specjalistycznej terapii behawioralnej.
Kliknij i dowiedz się więcej o pracy i podejściu Krzysztofa Tatara
Recenzja ekspercka: Izabela Oraczyńska-Tatar
Certyfikowana instruktorka szkolenia psów I i II stopnia oraz absolwentka kursu podstaw dogoterapii. Regularnie rozwija swoje kompetencje poprzez specjalistyczne szkolenia z zakresu behawiorystyki, komunikacji psów oraz pracy z psami lękowymi i z zaburzeniami separacyjnymi. W swojej pracy uwzględnia także metody wspierające dobrostan psa, takie jak TTouch, psi fitness czy elementy integracji sensorycznej.





