Bulterier zagryzł dziecko w Zgorzelcu
Bulterier zagryzł dziecko w Zgorzelcu 14

Tragiczne wydarzenie z ostatniego tygodnia, w którym pies zagryzł dwumiesięczne dziecko, to temat, obok którego trudno jest przejść obojętnie. Nie tylko jako behawiorysta, ale głównie jako rodzic, chciałbym odnieść się do tego tematu i mam nadzieję, że skłonię Was do refleksji, a być może nawet do szerszej dyskusji. Dyskusji, która dla wielu będzie kubłem zimnej wody, a dla innych przestrogą, która być może zapobiegnie podobnym sytuacjom. 

Pojawia się ogrom artykułów w mediach głównego nurtu, jak również głosów, że bulterier to agresywna rasa, że powinno się jej zakazać, nie powinno się mieć takiego psa w bloku, opiekun chodził z psem bez kagańca, itd. Jako społeczeństwo osiągnęliśmy mistrzostwo w przerzucaniu odpowiedzialności i szukaniu winy wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinniśmy zacząć: u siebie!

Czemu pies zagryzł dziecko !?

Nikt bez głębszej analizy nie odpowie na to pytanie, a ja również mogę tylko gdybać. Mogę natomiast odnieść się do innych sytuacji z doświadczenia, w których konsultowałem przypadki pogryzień, i większość z nich dotyczyła jednego lub kilku punktów:

  1. Znajomość rasy - rozpoczynając konsultację, zadaję pytanie: Co wiesz o swoim psie? Do jakiej należy grupy psów, jaką ma historię, jak był użytkowany? - Tutaj następuje często "nie wiem". Sam wybór ogranicza się często do "podoba mi się" i nie ma nic wspólnego ze specyfiką danego psa.

  2. Odpowiednia hodowla - Wybór hodowli jest kluczowy. Ideą jest rozmnażanie psów, które nie tylko będą zgodne ze wzorcem, ale również będą posiadały geny zdrowych zarówno fizycznie, jak i behawioralnie rodziców. Niestety wiele osób wychodzi z założenia, że po co wydawać kilka/kilkanaście tysięcy na psa po zdrowych i pewnych rodzicach, skoro można mieć go za ułamek tej ceny z OLX? Przecież wygląda tak samo jak tamten i na pewno to wyłudzanie pieniędzy - no, niestety tak nie jest, a ktoś, kto decyduje się na psa z pseudohodowli lub pseudostowarzyszeń z oszczędności, to sam prosi się o kłopoty.

  3. Wiedza - Żyjemy w czasach, w których każdy jest ekspertem. W głowach wielu, mimo kompletnego braku wiedzy i doświadczenia wychowania psa, jest to "banalnie proste". Nie mamy wewnętrznej potrzeby edukowania się, zagłębiania wiedzy, krytycznego spojrzenia na nas samych, że nasza wiedza może być wybrakowana w danym temacie. Takie podejście to gotowy przepis na błędy wychowawcze, a co za tym idzie, późniejsze problemy z psem.

  4. Behawiorysta i szkolenia to zło - Kiedyś ludzie przychodzili do mnie, aby czegoś psa nauczyć (darujmy sobie kwestie profilaktyki, bo dla wielu jest to mityczna koncepcja). Dzisiaj do behawiorysty idzie się często, jak już opiekunowie rozkładają ręce z bezradności. W innym przypadku jesteśmy głupcami i naciągaczami, bo wracając do pkt. 3, wychowanie psa jest proste, więc nasza praca również, bądź nie chodzimy w ogóle, bo jakoś to będzie, aż dojdzie do tragedii.
I teraz odpowiedzmy sobie na pytanie:

Jakim cudem mamy mieć w naszym otoczeniu zdrowe i wychowane psy, kiedy przygarnia je człowiek kompletnie nieprzygotowany merytorycznie, szczeniaki po agresywnych rodzicach, którzy nigdy nie powinni mieć uprawnień hodowlanych i być rozmnażani? Opiekun, który od pierwszych dni nie radzi sobie z wychowaniem, aby na koniec powiedzieć: "No, ten typ tak ma".
 
Żyjemy w świecie, w którym musimy zrobić specjalistyczny kurs i uzyskać PRAWO JAZDY, aby wsiąść do kawałka blachy, ale nie wymaga się kompletnie nic, aby przygarnąć żywą istotę o złożonej psychice i silnych instynktach. Żyjemy w świecie, w którym media tylko czekają na sensację, aby napisać "klikalny" artykuł, a nie są zainteresowane dostarczaniem rzetelnej wiedzy w tym temacie. Przykład z wczoraj:
 
 
Cytując TVN24: "Ale to też kwestia wychowania takiego psa. Chodzić z nim na spacery to niekiedy tak, jak chodzić z odbezpieczonym rewolwerem. Trzeba mieć ostrą rękę, wiedzieć, jak podejść do takiego psa, jak się zachować w sytuacjach stresowych" - cytat pana lekarza weterynarii (nazwisko celowo pomijam).

❌No nie! Pies nie wymaga silnej ręki, tylko świadomego opiekuna! To właśnie bzdury o "silnej ręce", a co za tym idzie, często przemocy wobec psa, doprowadzają do takich tragedii, szanowny panie weterynarzu‼️

Przy okazji, jeśli dziennikarze TVN24 tego nie wiedzą, weterynarz jest od leczenia, a nie od wychowania psa. Dla dobra wszystkich warto nie powielać tak szkodliwych bzdur przez dziennikarzy, a weterynarzowi nie wychodzić poza swoje kompetencje, które mogą zrobić dużo krzywdy.
 
Co ma do tego bulterier, czyli "agresywna" rasa?
 
A co, jeśli Ci powiem, że kundelek, owczarek niemiecki, labrador retriever, golden retriever wyprzedza bulteriera czy amstafa i króluje w statystykach pogryzień ludzi? Czy ich też bylibyście skłonni zakazać?
 
 
 
Odpowiadając na odwieczny zarzut:
 
Czy istnieje "agresywna" rasa? - Nie, agresja to jest tylko konsekwencja wielu czynników
 
Czy istnieje trudna rasa? - Tak, są rasy, które nie wybaczają błędów opiekuna i swoim zachowaniem mogą zacząć być niebezpieczne dla otoczenia. I takim też psem jest np. uwielbiany owczarek niemiecki. Tylko inaczej się na niego patrzy przez pryzmat kultu Alexa i Szarika z ekranu polskich domów a inaczej na amstaffa, który jest ulubieńcem mediów w kategorii "bestia i potwór".
 
Czy bulterier powinien być zakazany?
 
Pojawiają się głosy, aby zakazać rasę - no można. Tylko czy to coś zmieni?
 
 
A może zamiast zakazywać rasy zróbmy porządek z patologią prawną w zakresie hodowli oraz wprowadźmy obowiązkowe szkolenia dla opiekunów psów.
Zacznijmy jako ludzie być odpowiedzialni za swoje decyzje zamiast zrzucać winę na rasę psa co jest najłatwiejsze. Gwarantuję, że zakaz kompletnie nic nie zmieni a w przyszłości dojdziemy do momentu, że nam ras do zakazywania zabraknie.
 
Może jednak zamiast zakazów, zacząć na prawdę edukować i wymagać od opiekunów psów? Odpowiedniej wiedzy teoretycznej i praktycznej, zaspokajania potrzeb w zgodzie z naturą psa, dbania i monitorowania psiego zdrowia i psiej psychiki. Pierwszy jest człowiek. To w jego rękach wszystko spoczywa. Tylko czy potrafi to zauważyć i schować w kieszeń swoje ego, przekonania, przyzwyczajenia i bardzo często nieprawdziwą, przestarzałą wiedzę o psach.
 
 
 

Komentarze do wpisu (14)

6 stycznia 2024

Stoję 100% za tym co Pan pisze. Sama niestety mam w otoczeniu dużo nieświadomych ludzi. U jednych znajomych doszło już do pogryzień w rodzi ie przez dalmatyńczyka. W moich oczach to wina wychowania oczywiście. Ale dla nich rozwiązaniem jest zamykanie psa w kojcu albo garażu. Zasugerowałam żeby skontaktować się z behawiorystą ale ludzie twierdzą że nie mają na to pieniędzy. Wcześniej czy później jestem pewna że dojdzie do tragedii. Ale wtedy juz nie da się wrócić życia osobie zagryzionej.

6 stycznia 2024

Tragicznym przykładem tego co napisaliście, jest sytuacja od 2004 w UK, gdzie wprowadzono zakaz rady American Bully…

6 stycznia 2024

Zgadzam się z Pana opinią. Posiadam prawie dwuletnią amstafkę. Jeździłam z nią na treningi od samego początku kiedy się u mnie pojawiła. Dziś jest super członkiem naszej rodziny. Cały czas uczymy się od siebie nawzajem. Jest duża różnica między psami które mają odpowiedzialnych właścicieli i potrafią zaspokoić psie potrzeby.

6 stycznia 2024

Krzysztof, szkolenie obowiązkowe nic nie da. To jakby kazać rodzicom odbywać obowiązkowy kurs rodzicielstwa. Edukacja nie trafia do każdego. Można chodzić do szkoły a można się uczyć w szkole. Tak samo z psami będzie. Zorganizują pseudo kurs za kasę by był papier i tyle. Taka nasza narodowa mentalność.

6 stycznia 2024

Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza na temat wychowania i odczytywania sygnałów, jakie wysyłają do nas, LUDZI, nasze zwierzęta. Zgadzam się całkowicie, że my, ludzie, właściciele zwierząt, powinniśmy korzystać z porad ekspertów, behawiorystow, już w momencie dokonywania wyboru i zakupu psa. A potem systematycznie, aż do osiągnięcia pełnej dojrzałości psa i w każdym momencie, gdy zauważamy jakiekolwiek sygnały i problemy z zachowaniem psa.

6 stycznia 2024

Mam psa w typie rasy ca de bou, adoptowałem go jak miał 4 lata, jest ze mną już rok. Pies katowany w poprzednim domu, przez ten rok udało mi się go bardzo fajnie wyprowadzić, ale przede wszystkim przez cały rok nie było mowy o "silnej ręce". Te czasy już odeszły i ludzie powinni zrozumieć, że agresja rodzi agresje.

7 stycznia 2024

Ludzie nie umieją czytać sygnałów wysyłanych przez psy. Tak - NIE UMIECIE!!! A później wszystko inni zwalają na psa :-/ Miałam psa z Hodowli a o dziwo to kundelek wysyła więcej sygnałów. Pies z Hodowli był wybrany jako ten najbardziej pies przyjazny. Przyjazny kundelek o nieznanej przeszłości jednak prezentuje więcej sygnałów i dopiero teraz uczę się je dostrzegać - jest ich więcej i też chcę się z psem dogadać w jego języku więc staram się na nie odpowiednio odpowiadać... Dziennikarzyny to sprzedajne k... W imię kasy sprzedali zdrowie ludzi podczas plandemii namawiając do eksperymentu medycznego.

7 stycznia 2024

Pięknie opisane Krzysiu pozdrawiam

8 stycznia 2024

Wszystko to prawda. Nie nalezy tez zapominac o przodkach psa, to sa drapiezniki. Owszem instynkt zatarl sie u nich poprzez ewolucje, ale nie całkowicie. Trzeba kochac z glowa swoje psy, ale nie mozna zapomniec o ich pochodzeniu. Powinno sie edukowac opiekunow i psy.

8 stycznia 2024

To jest wina rodziców

8 stycznia 2024

Jestem jak najbardziej za uregulowaniami prawnymi prowadzenia hodowli. Ale moim zdaniem najwięcej nieodpowiedzialnych opiekunów bierze psy spoza hodowli i tu myślę jest problem. A nawiązując do ostatniej tragedii raczej nie pies tu jest winien. Z wyrazami współczucia dla Rodziców.

13 stycznia 2024

Mam bulteriera od półtora roku kupiony z hodowli wymagał dużo pracy.Jego głównym problemem było nocne szczekanie wypracowałam to. Wcześniej byłam właścicielką niemieckiego teriera myśliwskiego to była dopiero żyleta!!! Mimo to spędziliśmy razem 15 lat!!!Ludzie powinni bardziej angażować się w pracę że swoimi psami!!?

16 stycznia 2024

Ale piszecie bzdury i nie da się tego czytac sygnały to wy wysyłacie nawyki i glupie przyzwyczajenia I wam się wydaje ze wszystko wiecie,zanim cos napiszecie to proszę pomyślcie dalczego.. Po 1..nie wiadomo skąd pies.2.. nie wiemy jak był traktowany .nie wiemy jaki miał stosunek terytorialny co do nowych osób w domu nic nie wiemy nawet co to za ludzie go mieli. Nie piszcie bezmyślnie jaki to pies jest wspaniały to inna opowiesc a ja miałem jamnika co to bały się go wilki z pobliskiego lasu a i kiedys uratował nam zycie bo wyczuł łogień w.dumu i wszystkich pobudził,Ale sasiad widział jak sam go rozniecił.mniej mitów i glupich opowiesci .to moja propozycja jesli mamy rozpisac sie o psach to mogę wam napisac po polsku i jesli z potrzeby posiadania np.. labradora określimy jego charakter i swoje preferencje lubimy wode długie spacery i lubimy byc wiecznie ufajdani to wiemy co nam potrzebne prawda ..nie zanudzam bo szkoda

22 stycznia 2024

Świetny artykuł. Jestem zachwycony, że trafiłem na to miejsce . Wielu autorom wydaje się, że mają rzetelną wiedzę na opisywany temat, ale niestety tak nie jest. Stąd też moje miłe zaskoczenie. Czuję, że powinienem podziękować za Twoją pracę. Koniecznie będę polecał to miejsce i regularnie odwiedzał, by poczytać nowe rzeczy. https://crazymonkeys.pl/

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl